blog

Dlaczego latem płacę za ciepło?

04 Lipiec 2019

Opłaty za ciepło latem? Przecież ogrzewanie jest wówczas wyłączone! Taka wątpliwość może pojawiać się w miesiącach letnich, gdy dostajemy rachunek za ciepło. Spróbujmy odpowiedzieć na to pytani.

Opłaty za ciepło latem? Przecież ogrzewanie jest wówczas wyłączone! Taka wątpliwość może pojawiać się w miesiącach letnich, gdy dostajemy rachunek za ciepło. Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie wyjaśniając najpierw, jakie opłaty znajdują się na dokumentach rozliczających koszt dostarczonego ciepła.

Opłaty stałe

System ciepłowniczy, składający się z elektrociepłowni, rurociągów i węzłów cieplnych, jest w stałej gotowości do dostarczania ciepła, a jego wydajność musi pokryć zapotrzebowanie na nie, nawet w najcięższych warunkach atmosferycznych. Zapotrzebowanie na ciepło występujące w takich ekstremalnych warunkach nazywamy zapotrzebowaniem maksymalnym lub mocą cieplną zamówioną. Jego wysokość dla budynku jest określana przez projektanta lub audytora energetycznego.

Moc zamówiona jest podstawą do ustalenia tzw. opłaty stałej, zależnej od zapotrzebowania budynku na moc cieplną a nie od ilości ciepła zużytego przez poszczególnych mieszkańców. W uproszczeniu możemy powiedzieć, że jest ona związana z rezerwacją mocy wytwórczych i przesyłowych, pokrywających potrzeby budynku. To gwarancja, że w miesiącach zimowych nasze grzejniki będą gorące.

Na rachunkach za ciepło opłata stała płacona w równych miesięcznych ratach, jest najczęściej wyliczania proporcjonalnie do wielkości mieszkania a wielkość mocy nie będzie się zmieniać, chyba że administrator budynku wykona działanie zmieniające zapotrzebowanie budynku, np. przez termomodernizację.

Sytuację z rachunkami nieco komplikuje fakt, że zgodnie z przepisami prawa, przedsiębiorstwo energetyczne musi ustalać osobne ceny dla procesu wytwarzania ciepła i osobne dla jego przesłania do budynku. To nie oznacza, że opłaty będą wyższe – wiąże się natomiast z tym, że na dokumencie rozliczeniowym pozycji związanych z opłatami stałymi będzie dwa razy więcej.

Skąd w budynku ciepła woda użytkowa?

Ciepła woda w naszych kranach to woda z miejskiego wodociągu, która jest podgrzana w wymiennikach ciepła. Woda jest podgrzewana przez ciepło dostarczane tymi samymi rurociągami, co ciepło niezbędne do ogrzewania. Tym samym, chociaż latem nie ogrzewamy mieszkań, podczas korzystania z ciepłej wody zużywamy nie tylko wodę, ale też ciepło niezbędne do jej bezpiecznego podgrzania.

Czym jest ciepło wspólne?

W budynkach wielolokalowych ciepło nie jest zużywane tylko w samych mieszkaniach. Nie zapominajmy o pomieszczeniach wspólnych jak piwnice, klatki schodowe czy suszarnie. Nawet jeżeli nie ma w nich grzejników, są one ogrzewane w sposób pośredni – wystarczy, że przechodzą przez nie instalacji cieplne. Koszt ogrzewania części wspólnych danego budynku jest dzielony pomiędzy jego mieszkańców zgodnie z zasadami ustalonymi w Regulaminie rozliczania kosztów ciepła.

A w przypadku ciepłej wody użytkowej? Wyobraźmy sobie, że po długiej nocy jeden z mieszkańców wstaje jako pierwszy w całym budynki i chce wziąć prysznic. Gdyby ciepła woda znajdowała się w bezruchu w instalacji doprowadzającej ją z węzła do mieszkania, mieszkaniec budynku musiałby czekać pewnie kilka minut, aż woda osiągnie odpowiednią temperaturę, gdyż od poprzedniego wieczora woda czekająca w rurach zdążyłaby wystygnąć. To strata czasu, ciepła i wody!

Aby po odkręceniu kranu natychmiast popłynęła z niego woda o odpowiedniej temperaturze, ciepła woda w budynkach wielolokalowych cały czas krąży w instalacji. Ta, która zdążyła nieco ostygnąć, jest kierowana do węzła i zastępowana podgrzaną wodą o wyższej temperaturze. W trakcie obiegu wody część ciepła ucieka do przestrzeni budynku, a woda powracająca instalacją cyrkulacyjną do węzła musi zostać podgrzana, zanim ponownie zostanie skierowana do mieszkań. To „uciekające” ciepło jest nazywane ciepłem wspólnym instalacji cwu lub ciepłem niezbędnym do utrzymania stałej temperatury wody.

Metody rozliczania kosztów ciepła

W uproszczeniu można powiedzieć, że są stosowane dwie metody. Pierwsza, polegająca na tym, że zarządzający budynkiem ustala przewidywane roczne koszty ogrzewania całego budynku. Na tej podstawie ustala również wielkość zaliczki, jaką lokatorzy wpłacają w równych miesięcznych ratach przez cały rok. Po zakończeniu roku zarządzający oblicza faktyczne koszty dostarczania ciepła na podstawie otrzymanych od dostawcy faktur i porównuje je z wpłaconymi zaliczkami. Następnie jest przeprowadzany etap rozliczenia, co oznacza dla mieszkańca budynku zwrot nadpłaty lub konieczności dopłacenia. Metod podziału takich kosztów jest kilka – od powierzchni mieszkania, poprzez różnego rodzaju podzielniki, po liczniki ciepła.

Druga metoda jest stosowana wówczas, gdy mieszkania zostały wyposażone w komplet urządzeń pomiarowych: liczników ciepła i wodomierzy wody gorącej. Wówczas można bardzo precyzyjnie ustalić rzeczywiste ilości ciepła pobrane przez dany lokal w danym miesiącu. Licznik ciepła wskaże, ile ciepła zostało pobrane do ogrzania mieszkania, a wodomierz ciepłej wody pomoże określić ilość ciepła niezbędnego do jej podgrzania.

Nasze zużycie a nasze opłaty

Koszt opłaty stałej znajduje się zarówno w zaliczce, jak również jest uwidoczniony na rozliczeniu przekazywanym mieszkańcom rozliczającym się według rzeczywistych w danym miesiącu ilości dostarczonego ciepła. Różnica polega tylko na tym, że w przypadku rozliczania bazującego na rzeczywistym zużyciu opłaty stałe są w transparentny sposób wyspecyfikowane w przekazanym dokumencie. Jeśli zaś chodzi o system zaliczkowy, pozyskanie wiedzy jaka jej cześć jest przeznaczona na pokrycie kosztów stałych wymaga naszego zaangażowania i zapoznania się z dokumentami administratora.

Oprócz opłaty stałej ponosimy opłaty za ciepło zużyte w naszych mieszkaniach według rzeczywistego zużycia ustalonego w oparciu o wskazania urządzeń pomiarowych. Tu zasada jest prosta – im większe zużycie, tym większa opłata. Ktoś, kto zużył w danym miesiącu 10 m3 ciepłej wody zapłaci za 2 GJ ciepła niezbędnego do podgrzania wody, tj. około 116,5 PLN. Ten, kto zużyje miesięcznie 5 m3 wody, zapłaci dokładnie połowę mniej.

Podobnie z ciepłem na ogrzewanie. Jeśli będziemy utrzymywać bardzo wysoką temperaturę w mieszkaniu i zużyjemy 5 GJ, ciepła zapłacimy 290 PLN, jeżeli natomiast będziemy racjonalnie ogrzewać wnętrza i zużyjemy 2,5 GJ ciepła, za ogrzewanie zapłacimy 145 PLN.

Do naszego rachunku zawsze zostanie doliczone rozliczenie kosztów zużycia ciepła w instalacjach wspólnych.

Czy zawsze latem płacimy za ciepło?

Po tych wyjaśnieniach możemy już teraz odpowiedzieć na powyższe pytanie.

Bez względu na rodzaj ogrzewania czy też stosowaną metodę rozliczenia, za dostawę ciepła płacimy również latem.

Jeżeli metoda rozliczania kosztów ciepła opiera się na rzeczywistych w danym miesiącu kosztach dostarczonego ciepła będą to opłaty stałe oraz opłaty za ciepło niezbędne do przygotowania ciepłej wody.

Zaliczkowa metoda rozliczania kosztów ogrzewania zawsze zawiera w sobie roczny koszt ciepła (czasami z pewną nadwyżką), podzielony na 12 równych rat. W przypadku tej metody również latem płacimy po części za ogrzewanie naszego mieszkania zimą.

Paradoksalnie ogrzewając nasze mieszkanie czy dom indywidualnym węglowym źródłem ciepła, najwięcej zapłacimy za ogrzewanie właśnie latem, kiedy dokonamy zakupu paliwa.

Ważny wniosek

Metoda rozliczania oparta na kosztach rzeczywistego zużycia w najbardziej transparentny sposób uzależnia nasze rachunki od naszych przyzwyczajeń i zachowania. W tej metodzie możemy w najbardziej oczywisty sposób porównywać wysokość naszych rachunków z naszymi przyzwyczajeniami  jak i wpływać na wielkość  rachunków, korygując nasze upodobania.