Przejdź do głównej treści
Fortum logo
Strona główna Fortum

Blog post

Ciepłownictwo jako fundament bezpieczeństwa energetycznego miast. Wnioski po PowerPol 2026 i nasza perspektywa

Magdalena.Jarzabek@fortum.com

26 lutego 2026

Polska stoi przed najtrudniejszą modernizacją ciepłownictwa od dekad, a czasu jest mniej niż nam się wydaje.

Polskie ciepłownictwo wchodzi w najtrudniejszą fazę transformacji od czasu powstania systemu sieci ciepłowniczych. Rosnące koszty emisji, starzejąca się infrastruktura, spadający popyt oraz coraz bardziej wymagające regulacje unijne tworzą kombinację, której nie da się dłużej ignorować. Stało się jasne: bez głębokiej zmiany modelu regulacyjnego i inwestycyjnego sektor nie utrzyma się w obecnej formie.

Podczas panelu „Ewolucja rynku ciepła i kogeneracji” na Kongresie POWERPOL 2026 ten obraz wybrzmiał wyjątkowo mocno. W centrum rozmowy znalazły się bezpieczeństwo ciepłownicze miast, rola kogeneracji, wykorzystanie lokalnych zasobów i potrzebna ewolucja regulacji. Z naszej perspektywy - firmy, która od lat prowadzi najbardziej konsekwentny w Polsce program dekarbonizacji ciepła systemowego - to moment, w którym trzeba przejść z etapu planowania do etapu skalowania.

To nie jest opowieść o jednej technologii. To historia o tym, jak zmodernizować system liczący 23 tys. km sieci, tysiące źródeł i miliony odbiorców, przy zachowaniu akceptowalnych kosztów i odporności miast na kryzysy energetyczne.

Ciepłownictwo w punkcie krytycznym: szansa większa niż kiedykolwiek

Debata o przyszłości polskiego ciepłownictwa postawiła jasną diagnozę: sektor ma ogromny potencjał, ale blokuje go zestaw barier, których nie da się dłużej ignorować.

Dziś brak decyzji zaczyna kosztować więcej niż odwaga, aby zrobić krok naprzód. Jest to szczególnie istotne w sytuacji, gdy miasta mierzą się jednocześnie ze starzejącą się infrastrukturą, rosnącymi kosztami emisji i potrzebą budowania odporności energetycznej.

Jednocześnie właśnie teraz pojawia się okno możliwości:

  • energia elektryczna okresowo bywa ekstremalnie tania, a nawet osiąga ceny ujemne,
  • technologie pomp ciepła, kotłów elektrodowych czy odzysku ciepła odpadowego są gotowe do wdrażania na dużą skalę,
  • samorządy aktywnie szukają stabilnych, zielonych rozwiązań dla swoich systemów.

Warunek jest jeden: trzeba usunąć bariery, które dziś uniemożliwiają skalowanie tych technologii.

Co blokuje transformację? Bariery, które trzeba usunąć

  1. Warunki przyłączeń - wąskie gardło całego systemu

Procedury są zbyt długie, a wymagania techniczne zbyt sztywne, by efektywnie wykorzystywać technologie P2H czy integrować źródła niskotemperaturowe. 

Efekt? System nie może wchłonąć taniej energii z OZE, a ciepłownictwo traci szansę na jednoczesną redukcję emisji i kosztów.

  1. Koszty energii i dystrybucji – paradoks, który trzeba rozwiązać

Bywa, że energia elektryczna jest dostępna za grosze, czasem nawet za ujemną ceną, a mimo to końcowy rachunek nie pozwala uruchomić kotłów elektrodowych czy wielkoskalowych pomp ciepła. Efekt? System traci szansę na zagospodarowanie nadwyżek z OZE, a ciepłownictwo na obniżenie kosztów i emisji. To, co miało być kołem zamachowym transformacji, staje się w praktyce nieopłacalne.

  1. Brak uznania kluczowych strumieni jako OZE

Lokalne paliwa lokalne (biomasa spełniająca kryteria zrównoważonego rozwoju oraz RDF) w polskich realiach to niezbędny pomost do efektywnego systemu. Zapewniają ciągłość dostaw, domykają obieg odpadów (GOZ) i stabilizują koszty w okresie przejściowym.

  1. Niewystarczające wsparcie finansowe

Poziom wsparcia inwestycyjnego rzędu 40% blokuje transformację małych i średnich systemów ciepłowniczych, które nie są w stanie udźwignąć ryzyka inwestycyjnego.

Nasza wizja: elektryfikacja + elastyczność + efektywność

Prezentujemy model transformacji oparty nie na jednej technologii, lecz na synergii kilku rozwiązań:

  • elektryfikacji (pompy ciepła, kotły elektrodowe),
  • wykorzystaniu ciepła odpadowego (serwerownie, ścieki, przemysł),
  • paliwach lokalnych (RDF i biomasa KZR jako rozwiązania przejściowe),
  • magazynach ciepła,
  • pełnej cyfryzacji systemu.

To miks, który jednocześnie obniża koszty, redukuje emisje, stabilizuje Krajowy System Elektroenergetyczny i – co najważniejsze – zwiększa bezpieczeństwo energetyczne miast.

Kluczowe jest jedno: ciepłownictwo nie jest biernym odbiorcą energii. Jest aktywnym partnerem w transformacji energetycznej i musi zostać tak potraktowane w prawie oraz regulacjach. 

Projekty, które już dziś zmieniają polskie ciepłownictwo

  • Wrocław i projekt Wrompa

    Systemowa pompa ciepła wykorzystująca energię ze ścieków, realizowana we współpracy z MPWiK Wrocław, to jedna z najbardziej innowacyjnych inwestycji w kraju i przykład realnej integracji ciepłownictwa z GOZ.

  • Odzysk ciepła z serwerowni

Rozwijamy modele współpracy z biznesem, które pozwalają zagospodarować ciepło odpadowe z centrów danych – kierunek o ogromnym potencjale w dużych aglomeracjach.

  • RDF: Zawiercie – EC Zabrze

Produkcja RDF w Zawierciu i jego wykorzystanie w EC Zabrze tworzą lokalny, zamknięty obieg, który jednocześnie redukuje odpady i stabilizuje koszty ciepła.

To nie są pilotaże. To działające instalacje, potwierdzające skalowalność naszego modelu.

Czego potrzebuje Polska, by ruszyć z miejsca?

Z naszej perspektywy konieczne są cztery kluczowe zmiany:

Po pierwsze, musimy wprowadzić elastyczne warunki przyłączeń dla technologii P2H i ciepła odpadowego, co oznacza zarówno szybsze procedury administracyjne, jak i możliwość podłączania źródeł niskotemperaturowych.

Po drugie, konieczna jest reforma taryf i funkcjonowania systemu dystrybucji energii. Potrzebujemy elastyczności i dynamicznych taryf dla energii, które realnie wspierają stabilizację KSE.

Po trzecie, niezbędne jest rozszerzenie definicji ciepła odpadowego, oraz uznanie RDF oraz i biomasy spełniającej kryteria KZR jako komponentów OZE. Towarzyszyć temu powinno wprowadzenie świadectw pochodzenia dla ciepła wytwarzanego z energii elektrycznej i OZE, tak aby elektryfikacja iz zazielenienie systemów ciepłowniczych mogły funkcjonować w ramach jednolitych zasad. 

Po czwarte, musimy podnieść poziom wsparcia inwestycyjnego do 60% dla projektów dekarbonizacyjnych (P2H, magazyny ciepła czy modernizacje źródeł) przy jednoczesnym zadbaniu, by programy pomocowe były spójne i nie kanibalizowały się wzajemnie.

Ciepłownictwo przyszłości: lokalne, elastyczne i stabilne

Ciepłownictwo przyszłości nie będzie już prostym układem „ciepłownia-rura-kaloryfer". Będzie inteligentnym systemem miejskim, w którym: 

  • OZE, kogeneracja, magazyny i ciepło odpadowe współpracują, 
  • cyfryzacja zarządza elastycznością, 
  • koszty są stabilne i przewidywalne, 
  • odbiorcy korzystają z niskoemisyjnego ciepła, 
  • sektor aktywnie wspiera system elektroenergetyczny.

To kierunek, który realizujemy już dziś, i który może zmodernizować polskie ciepłownictwo w tempie, jakiego wymaga klimat, regulacje i zdrowy rozsądek. 

 

Udostępnij to:

  • - Zewnętrzny link
  • - Zewnętrzny link
  • - Zewnętrzny link
  • - Zewnętrzny link