Blog post
Ciepłownictwo jako strategiczny partner KSE. Wnioski z I Forum IGCP Sector Coupling w Karpaczu
Magdalena.Jarzabek@fortum.com
3 marca 2026
Polskie ciepłownictwo stoi dziś w centrum przemian, które w najbliższych latach zdefiniują bezpieczeństwo energetyczne kraju i tempo dekarbonizacji całej gospodarki. Integracja sektorów energii elektrycznej, ciepła i gazu przestaje być koncepcją teoretyczną, a staje się warunkiem utrzymania stabilności systemu oraz akceptowalnych kosztów dla odbiorców. Podczas panelu „Ciepło w systemie elektroenergetycznym: praktyczne aspekty współpracy - przyłączenia, elastyczność i dźwignie zmian” prezes Arkadiusz Kosiel wskazał, że ciepłownictwo musi przejść drogę od odbiorcy energii do pełnoprawnego aktywa systemowego, które wzmocni Krajowy System Elektroenergetyczny (KSE) w okresach nadpodaży i niedoborów mocy.
Debata pokazała, że transformacja sektora wymaga nie tylko nowych technologii, lecz przede wszystkim zmiany logiki regulacyjnej i inwestycyjnej. Bez tego potencjał 23 tys. km sieci i niemal połowy gospodarstw domowych podłączonych do systemów ciepłowniczych nie zostanie wykorzystany w skali koniecznej do osiągnięcia celów klimatycznych i modernizacyjnych.

Ciepłownictwo w systemie elektroenergetycznym: od odbiorcy do stabilizatora KSE
Przez lata ciepłownictwo systemowe funkcjonowało w relatywnej separacji od elektroenergetyki jako sektor o ograniczonej elastyczności, regulowany taryfowo i oparty na statycznych modelach pracy. W erze wysokiego udziału OZE, przy zmiennym profilu produkcji energii, ten model nie jest już wystarczający.
Z naszej perspektywy kluczowe jest, aby ciepłownictwo zostało formalnie uznane za zasób systemowy, który:
- stabilizuje KSE poprzez technologie P2H (Power‑to‑Heat) wykorzystując energię w godzinach nadpodaży produkcji z OZE,
- wspiera system w niedoborach dzięki kogeneracji z paliw lokalnych: biomasy, RDF oraz ciepła odpadowego,
- może pełnić funkcję „blackout‑ready”, zwiększając bezpieczeństwo energetyczne miast.
To możliwe, ale wymaga zmian regulacji i taryf, które obecnie premiują statyczność zamiast elastyczności.
Planowanie rozwoju sieci: integracja sektorów zamiast równoległych ścieżek
Panel jasno wskazał, że dalszy rozwój elektroenergetyki i ciepłownictwa na oddzielnych torach nie ma sensu ani ekonomicznego, ani systemowego. Zgodnie z kierunkami przedstawionymi przez Arkadiusza Kosiela, potrzebne jest podejście, w którym planowanie sieci i przyłączeń obejmuje:
- lokalne bilansowanie ciepła i energii elektrycznej,
- włączanie niskotemperaturowych źródeł ciepła odpadowego,
- budowę magazynów ciepła jako standardu infrastrukturalnego,
- promowanie hybrydowych układów źródeł (elektrokotły, pompy ciepła, kotły biomasowe, RDF).
My rozwijamy ten model m.in. we Wrocławiu (systemowa pompa ciepła na ściekach), w Zawierciu i Zabrzu (model GOZ z produkcją RDF) czy w Częstochowie (pełna dekarbonizacja do 2027 roku).
Te inwestycje pokazują, że integracja sektorowa to nie futurystyczna wizja, lecz wdrażany kierunek wymagający jednak synchronizacji z regulacjami krajowymi i Strategią PSE.
Przyłączenia: dziś główna bariera, jutro warunek transformacji
Z dyskusji jasno wynikało, że proces przyłączania nowych źródeł, szczególnie instalacji P2H i dużych pomp ciepła, jest dziś jednym z największych hamulców transformacji. Dziś przyłączenie P2H bywa jak próba wjechania ciężarówką w wąską uliczkę starego miasta. Technologia jest dostępna. energia w wielu godzinach dobowych pozostaje tania i nadmiarowa, jednak formalne procedury oraz obecny sposób definiowania mocy przyłączeniowych skutecznie utrudniają rozwój. Bez skrócenia procedur administracyjnych oraz elastycznych przyłączeń P2H pozostanie jedynie koncepcją, a nie narzędziem stabilizacji systemu elektroenergetycznego.
P2H i elastyczność: potencjał ogromny, bariery równie duże
W naszej ocenie P2H może stać się jednym z filarów przyszłego systemu ciepłowniczego. Jednak, aby tak się stało, konieczne są:
- dynamiczne taryfy energii i dystrybucji,
- jasne wynagradzanie za elastyczność,
- zmiana struktury opłaty mocowej,
- harmonizacja taryf ciepłowniczych z mechanizmami rynku energii.
Dziś trudno mówić o opłacalności P2H na skalę systemową w dużej mierze z powodu braku instrumentów ekonomicznych, które premiowałyby pracę w godzinach dolinowych. Potencjał jest jasno zdefiniowany: magazyny ciepła połączone z kotłami elektrodowymi i pompami ciepła mogą tworzyć nawet 10 GW elastyczności, co czyniłoby ciepłownictwo jednym z największych buforów energetycznych w kraju.
Rola paliw lokalnych: biomasa, RDF i ciepło odpadowe jako fundament przejścia
Szybka dekarbonizacja polskiego ciepłownictwa nie jest możliwa bez przejściowego wykorzystania stabilnych paliw lokalnych:
- biomasy spełniającej kryteria KZR,
- frakcji RDF,
- ciepła odpadowego z przemysłu, serwerowni, oczyszczalni.
To paliwa, które:
- są dostępne tu i teraz,
- redukują koszt emisji CO₂ i ograniczają import surowców,
- wpisują się w model gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ),
- są niezbędne dla utrzymania systemów ciepłowniczych w fazie przejściowej, zanim powstanie masowa infrastruktura P2H i magazynowania.
Przykłady Fortum – EC Zabrze, Zawiercie, EC Częstochowa – pokazują, że ten model przynosi efekty zarówno środowiskowe, jak i kosztowe.
Regulacje: warunek konieczny, by ciepłownictwo nie zostało „wąskim gardłem” transformacji
Podczas panelu wielokrotnie podkreślano, że sektor nie poradzi sobie z modernizacją bez zmian regulacyjnych i to takich, które zapewnią przewidywalność oraz skalę inwestycji.
Kluczowe postulaty obejmują:
- reformę taryf,
- wzrost poziomu wsparcia inwestycyjnego do 60%,
- skrót ścieżki inwestycyjnej i uproszczenie procesów,
- uznanie ciepła z RDF, biomasy i P2H jako OZE,
- krajową strategię dla ciepłownictwa zintegrowaną z KPEiK i PEP2040.
Bez tego transformacja pozostanie zbiorem pojedynczych projektów zamiast systemowej zmiany.
Przyszłość ciepłownictwa to elektryfikacja, elastyczność i efektywność
Wnioski z forum są jednoznaczne: polskie ciepłownictwo może stać się jednym z kluczowych partnerów KSE i ważnym elementem równowagi systemowej, ale tylko pod warunkiem, że transformacja zostanie zaprojektowana jako proces ewolucyjny, skoordynowany i wspierany regulacyjnie.
Model przyszłego systemu, zgodnie z naszą wizją, to:
- lokalne, elastyczne źródła oparte na OZE, RDF, biomasie i ciepłe odpadowym,
- masowe wykorzystanie technologii P2H i magazynów ciepła,
- ciepłownictwo zdolne do bilansowania systemu elektroenergetycznego,
- digitalizacja jako standard,
- regulacje premiujące elastyczność i efektywność.
Transformacja nie będzie szybka ani tania, ale jej brak kosztowałby znacznie więcej zarówno dla odbiorców, jak i dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ciepłownictwo, traktowane dziś często jako sektor drugiego planu, ma potencjał stać się jednym z filarów polskiej transformacji energetycznej. Warunkiem jest uznanie go za to, czym jest, a jest partnerem systemowym KSE, a nie odbiorcę energii.